Kilka słów o mnie

Student wydziału mechanicznego Politechniki Wrocławskiej oraz prezes "All-ternatywy" czyli Stowarzyszenia Jeleniogórskiej Młodzieży. Organizator wielu akcji charytatywnych, koncertów, warsztatów w tym m. in. finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy projektu Szlachetna Paczka. Z Jelenią Górą związany od urodzenia czyli od 1989 roku do chwili obecnej.

Podziel się z innymi

| |

E-government

2012-08-05 10:24
Było słoneczne popołudnie. Jeleniogórski rynek leniwie przemierzali mieszkańcy, a nieliczni turyści spoglądali na ratuszowy zegar, który wskazywał godzinę 14:00. Musieli przy tym osłaniać oczy ręką, bo mocno operujące tego dnia słońce dawało im się we znaki. Siedziałem z kolegą w jednym z ogródków piwnych, spotkaliśmy się, bo mieliśmy dokończyć pisanie projektu. Wniosek należało wypełnić on-line. Wyciągnęliśmy wszystkie notatki, a mój kolega włączył już laptopa. Zaczęliśmy ustalać dokładny scenariusz projektu, gdy nagle usłyszałem:

- Nie działa!
- Jak to? Przecież siedzimy najbliżej Ratusza, jak to tylko możliwe - odpowiedziałem.
- No, nie działa. Nie mogę się połączyć z Internetem.

Po licznych próbach uzyskania połączenia z ratuszowym hotspotem, musieliśmy się poddać i przyznać, że tego gorącego popołudnia jedynie hotspot pozostał cold.

***

Ta sytuacja skłoniła mnie do tego, by sprawdzić, jak inne samorządy wykorzystują Internet i nowoczesne technologie w swojej pracy. Nie będę tutaj pisał o hotspotach, bo to właściwie powinien być standard. Napiszę o czymś, co możemy śmiało określić mianem e-governmentu.

W częstochowskim urzędzie możemy zetknąć się z innowacyjnym, elektronicznym systemem umożliwiającym umówienie się na spotkanie w interesującej nas sprawie za pośrednictwem Internetu. Oszczędzamy czas, bo nie musimy stać w kolejkach. Urzędnik (przynajmniej w teorii) ma możliwość przygotowania się do indywidualnej rozmowy z petentem czy, jak to się mówi wedle najnowszych standardów, z klientem. We Włocławku dzięki Elektronicznemu Systemowi Obiegu Dokumentów możemy się dowiedzieć na jakim etapie znajduje się aktualnie nasza sprawa, zostaniemy także poinformowani, kiedy się już zakończony, jeśli będzie istniała taka możliwość, odpowiedź dostaniemy w wersji elektronicznej, dzięki czemu jesteśmy obsłużeni praktycznie bez wychodzenia z domu.

Podobne rozwiązania możemy spotkać w Lubaczowie i Radlinie. Mieszkańcy poprzez sms informowani są, że ich sprawa właśnie się zakończyła i np. dowód osobisty mogą już odebrać w takim i takim wydziale, w tym i nie innym pokoju.

Polskim liderem w tej materii jawi się być jednak Gdańsk, którego projekt "Gdańsk - Europejska Metropolia On-line" zdaniem organizacji Eurocities był jednym z sześciu najbardziej innowacyjnych w całej Europie. Jego celem jest to, by jak największą ilość spraw mieszkańcy stolicy województwa pomorskiego mogli załatwić bez wychodzenia z domu. Ponadto praktycznie w całym obszarze miasta ma istnieć możliwość dostępu do bezprzewodowego, szerokopasmowego Internetu. Najciekawszą koncepcją są tzw. e-karty, poprzez które mieszkańcy będą mogli bezgotówkowo załatwiać sprawy zarówno w urzędzie, bibliotece, jak i np. skorzystać z miejskiego basenu.

***

A co warto odnotować, jeśli chodzi o nasze miasto. W ubiegłym roku wprowadzono system powiadamiania poprzez sms o niebezpieczeństwach typu: ulewy, gradobicia, burze, etc. oraz ważnych wydarzeniach w mieście - imprezach plenerowych, festiwalach, koncertach. Aby móc uzyskać takie informacje należy wysłać sms pod numer 661-000-112 o treści "Tak.dj". Moim zdaniem promocja usługi SISMS (Samorządowy Informator SMS) poprzez ulotki jest pomysłem zupełnie nietrafionym. Radziłbym samorządowcom dogadanie się z operatorami telefonii komórkowej, którzy za naprawdę nieduże pieniądze mogą zaoferować rozesłanie wiadomości na telefony ściśle stargetowanej grupy informujące o powstałej usłudze. Założę się, że koszt wydrukowania i ewentualnego kolportażu ulotek znacznie przewyższył ewentualne skorzystanie z usług firm, których loga widzimy kilkanaście razy w ciągu dnia, kiedy tylko spoglądamy na ekrany naszych komórek. Efekt - wypromowanie usługi - też byłby lepszy.

Myślę, że można tu także wspomnieć o dostępnym na stronie miasta "Wirtualnym spacerze po Jeleniej Górze". Pomysł godny uwagi, ale przyznam, że pomimo szczerych chęci nie przebrnąłem całej trasy. W tej samej zakładce witryny internetowej naszego miasta znajdziemy link do projektu "Wirtualna Jelenia Góry". To moim zdaniem świetne dzieło młodych jeleniogórzan. Na miejscu prezydenta temu projektowi poświęciłbym zdecydowanie więcej uwagi.

***

Ostatnio na jednym z portali społecznościowych mój kolega przytoczył króciutki żart:

- Jak nazywałby się Egipt, gdyby został pozbawiony dostępu do Internetu?

- ... Gipt.

Ciekaw jestem, jakie miano powinna w takim razie nosić Jelenia Góra.

Komentarze

Bartosz Teklak @ 78.10.108.*

wysłany: 2012-08-05 13:49

Patrząc okiem pasjonata (bo specjalista nie śmiem się tytułować) zagadnień dotyczących sieci bezprzewodowych ja widzę tu jedną, zasadniczą wadę : brak nadzoru nad działaniem hotspota. Sam hotspot (jeśli działa oczywiście) działa znośnie. Jednak co z tego,że zasięg jest jak router czy AP się powiesił i nie ma kto go zrestartować?

Paweł Gluza: Bartek dzięki za komentarz, mam nadzieję, że przeczyta go także ktoś, kto skorzysta z Twojej wiedzy i następnym razem nie będzie już problemów z połączeniem się z Internetem na Placu Ratuszowym :)

Miłosz @ 78.10.107.*

wysłany: 2012-08-05 16:41

Ja korzystam z Samorządowego Informatora SMS i jeśli chodzi o pogodę to wiadomości są często, i dość dokładne natomiast chyba tylko raz dostałem wiadomości dotyczącą imprez w Jeleniej. No chyba że w Jeleniej nie ma imprez.

bcbg @ 78.88.139.*

wysłany: 2012-08-05 17:22

Jakie miano powinna nosić Jelenie Góra? Ano odpowiadam..."Dziura Jelenia".

:) @ 78.10.101.*

wysłany: 2012-08-05 18:21

:)

Rafał Piotr Szymański @ 188.33.102.*

wysłany: 2012-08-05 18:30

Jeżeli na potrzeby samej Rady Miejskiej zużywa się rocznie 1.000 ryz papieru, a pomysł wprowadzenia zamiast tego tanich tabletów, czy czytników uważa się za "oburzający" - o czym mówimy? Mamy pieniądze na gospodarskie wizyty Prezydenta w Chinach, a nie mamy środków, ani nawet chęci na cyfryzację Urzędu Miasta. Cóż obawiam się, że starsze pokolenie jeszcze nie bardzo zrozumiało do czego służy komputer poza Wordem i pasjansem...

eh @ 83.29.118.*

wysłany: 2012-08-05 20:52

Panie Szymański Pan dalej swoje kup sobie za swoje tableta a nie za podatników pieniądze. Samorząd nie powinien finansować wyjazdów zagranicznych ani gadżetów dla radnych. Uważam że powinni przesyłać wam pliki na maila a następnie to już wasz problem jak otworzycie to dostajecie co miesiąc nie mała dietę nie stać Pana i kolegów żeby kupić sobie tablet za 500 zł ?? mi też pracodawca nie kupił a ułatwia tablet mi prace to sobie kupiłem i nie robię z siebie dziada takiego jak Pan

eh @ 83.29.118.*

wysłany: 2012-08-05 20:54

Co do internetu jak się chce to można min w metaforze jest internet, i w innych lokalach przy rynku. Wstyd jednak że miasto nie zadbało o to że nie działa internet ratuszowy może warto było sie zastanowić nad zmianą firmy informatycznej która odpowiada za wi-fi w mieście

bumcyk @ 79.186.251.*

wysłany: 2012-08-05 23:00

Do eh, czy robotnik przynosi własne cegły na budowę?

dudi @ 31.174.208.*

wysłany: 2012-08-06 09:18

Zawił jeździ własną furą, czy służbową? A laptopa z domu przynosi? Zofia Czernow ma 57.000 zł emerytury plus poselska dietka i to cię nie razi? http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120511/POLITYKA/120519933

haha @ 77.99.74.*

wysłany: 2012-08-06 19:19

CZERWONA !!!!JELENIA Dziura.

do bumcyk @ 78.10.108.*

wysłany: 2012-08-07 00:15

jak robotnik przychodzi wybudować Tobie dom- to musisz kupić mu narzędzia?

Tablet to narzędzie pracy, cegła narzędziem pracy nie jest.

Taka mała różnica.

Grzesiek @ 78.88.144.*

wysłany: 2012-08-07 00:48

Mogliście skoczyć do jakiegoś salonu i kupić np. blueconnect. Mielibyście połączenie. Albo popatrzeć, czy nie ma w okolicy rynku jakiejś niezabezpieczonej sieci. A ten ogródek piwny też bez darmowego netu?. Coś słabo.

daje pomysła @ 77.99.74.*

wysłany: 2012-08-09 01:19

pierwszy ogródek w koło ratusza z darmowym WI-FI I BRAKUJE MIEJSC.I DOBRA REKLAMA.

do pomysla koncepcje dodam @ 81.100.163.*

wysłany: 2012-08-09 15:11

klucz dostempu do wi-fi wydaje sie na paragonie przy zakupie i co dzien sie go zmienia,setki turystow posiada kompy na wakacjach wienc chentnie skorzystaja to jest dobry pomysl.ludzie czensto znajomym wysylaja zdjecia wienc miasto bendzie mialo namiastke reklamy.

DUCH GÓR @ 77.99.74.*

wysłany: 2012-08-09 22:03

Jak to się zrealizuje to będziesz miał powód do dumy.

hfghgfh @ 62.152.150.*

wysłany: 2015-11-30 10:28

dgdfgdfg

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: