Kilka słów o mnie

Student wydziału mechanicznego Politechniki Wrocławskiej oraz prezes "All-ternatywy" czyli Stowarzyszenia Jeleniogórskiej Młodzieży. Organizator wielu akcji charytatywnych, koncertów, warsztatów w tym m. in. finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy projektu Szlachetna Paczka. Z Jelenią Górą związany od urodzenia czyli od 1989 roku do chwili obecnej.

Podziel się z innymi

| |

Zostać czy uciekać? - podsumowanie debaty

2013-01-03 21:27
Emocje po piątkowej debacie z prezydentem powoli opadają, jednak zanim wszyscy jej uczestnicy i osoby szeroko ją komentujące skupią się na realizacji noworocznych postanowień, pozwolą Państwo na subiektywną ocenę ostatniej dyskusji wygłoszoną przez członków naszego stowarzyszenia, którzy się na niej zaprezentowali.

Moderatorem spotkania był Wojciech Flig – absolwent popularnego jeleniogórskiego Żeroma, obecnie student SGH w Warszawie oraz osoba pracująca nad powołaniem Młodzieżowej Rady przy Prezydencie RP:

W mojej opinii Prezydent podszedł do debaty na poważnie, ale co najmniej raz „zagalopował się” w kwestii związanej z okresem oczekiwania na mieszkanie komunalne w Jeleniej Górze. Na pewno plusem miasta jest bogata oferta kulturalna. Jeśli chodzi o ewentualny mój powrót po studiach do Jeleniej Góry, to z wizji przedstawionej przez Prezydenta, może to być po prostu nieopłacalne. Prawdopodobnie nie będzie w naszym mieście zapotrzebowania na ekonomistów, a zabrakło także informacji o polityce miasta w kwestii wsparcia młodych przedsiębiorczych osób.

Osobą, która pytała o edukację i samorozwój, był Paweł Ćwiąkało, który w Jeleniej Górze skończył II LO im. C. K. Norwida, studiuje na UAM w Poznaniu i w tymże mieście jest członkiem Młodzieżowej Rady Konsultacyjnej przy prezydencie Grobelnym:

Uważam, że Prezydent unikał odpowiedzi wprost na zadane przeze mnie pytania. Być może to wina braku pomysłów? Na pewno nie jest to dobrą wróżbą na przyszłość. Uczestnicy debaty zdają sobie sprawę z poruszonych przez nas problemów, ale władza wydaje się ich nie dostrzegać.

Kolejna osoba to Filip Kostka, absolwent I LO im. S. Żeromskiego w Jeleniej Górze, student UE we Wrocławiu na kierunku rachunkowość i doradztwo finansowe, który już teraz pracując łączy teorię z praktyką. Podczas debaty pytał o rynek pracy:

Prezydent dosyć często mówił o tym, że Jelenią Górą trzeba kochać. Natomiast trudno o takie uczucie w momencie, kiedy ma być ono jednostronne. Nie dowiedziałem się, co Jelenia Góra ma mi do zaoferowania, wiem tylko tyle, że aby tu zostać powinienem kochać ją bezwarunkowo. Będzie mi bardzo trudno, gdyż nie jestem inżynierem, a ponoć wtedy bez problemu znalazłbym pracę.

Jako ostatnia w temacie rodzina i jej potrzeby zaprezentowała się Paulina Demczur, absolwentka jeleniogórskiego Norwida, studentka UP na dwóch kierunkach ekonomia i towaroznawstwo, osoba, która niedawno ukończyła Szkołę Trenerską Stowarzyszenia CEL:

Ta debata była na pewno bardzo potrzebna, świadczy o tym ilość osób, jaka na nią przyszła. Jeśli chodzi o odpowiedzi Pana Prezydenta na moje pytania, to niestety nie uzyskałam żadnych konkretów. Przedstawiona wizja spędzenia weekendu w Jeleniej Górze także do końca mnie nie przekonała. Możliwość związana z wyjściem do teatru czy filharmonii, to na pewno duży atut naszego miasta, ale zdecydowanie zabrakło mi perspektywy budowy kręgielni, Multikina czy innych obiektów, w których czas spędza młodzież w innych miastach. Myślę, że w Jeleniej Górze niewykorzystywany jest potencjał mieszkających w niej osób, który jest największą wartością tego miasta.

I na koniec pozwolą Państwu na mój krótki komentarz.

Dzisiaj miasta konkurują między sobą już nie tylko o tytuły wszelakich stolic czy to tych rowerowych, czy tych młodzieżowych, czy europejskich. Dzisiaj miasta konkurują między sobą o mieszkańców, a zważywszy na strukturę demograficzną w Europie, to głównie o mieszkańców młodych. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta, bo to oni mogą być i są motorem napędowym zmian w tych miastach. Przyczyniają się do tego, że te miejscowości są bardziej atrakcyjne, pełne energii i młodzieńczej pasji. Rolą władz miasta powinno być tworzenie takich warunków, by dać tym ludziom szansę na POKOCHANIE danego miasta. Jak to osiągnąć? Przede wszystkim tworząc atrakcyjną, spójną i wyróżniającą się markę. Mówić do tych młodych ludzi językiem korzyści. Pokazywać dobre strony miasta i regionu (a tych przecież w Jeleniej Górze i okolicach nie brakuje). Przecież wcale nie musimy być drugim Wrocławiem, Poznaniem czy Warszawą, by w oczach młodych ludzi stać się miastem cool. Skupmy się na naszych silnych stronach. Pokażmy, że w wielu aspektach możemy być lepsi od wielkomiejskich ośrodków.
W tym roku nasze stowarzyszenie skupi się na nawiązaniu współpracy z organizacjami z innych często większych niż Jelenia Góra miejscowości, celem przenoszenia ich pomysłów na nasz grunt, oczywiście z zachowaniem wszelkich proporcji. Ponadto zaproponujemy kilka swoich autorskich projektów, których zadaniem będzie pobudzenie kreatywności młodych ludzi tutaj, u nas w Jeleniej Górze. Liczymy, że władze miasta wesprą nasze działania i być może również będą podpatrywać to, co robią inni, wzorować się tych najlepszych i jednocześnie kreować własne rozwiązania.
XXI wiek, to wiek innowacji, poszukujmy dobrych rozwiązań, dobrych praktyk. Wprowadzajmy je w życie, a jak będziemy już na tyle mądrzy, to zacznijmy sami wyznaczać nowe trendy.

Wszystkim czytelnikom życzę wielu inspirujących, niezapomnianych, radosnych chwil w 2013 roku i oby sporo z nich było spędzonych właśnie w Jeleniej Górze, bo dla takich chwil warto żyć.


Komentarze

No @ 78.8.44.*

wysłany: 2013-01-03 23:40

Czyli co, zwiewamy? Bo z tego co widzę, ta dyskusja to było rzucanie grochem o ścianę połączone z luźnymi dywagacjami z przewagą p*a o Chopinie...

i c.d.n. @ 159.205.109.*

wysłany: 2013-01-04 00:25

Wiara w was wielka i życzę sukcesów, ale sądzę, że niestety zderzycie się z zasadą nie da się.
Nie widzę w Zawile człowieka gotowego do słuchania i realizacji cudzych pomysłów. Jego odpowiedzi potwierdzają brak wizji rozwoju miasta i oryginalnych pomysłów na rozwiązanie problemów jego mieszkańców. Nasz prezydent ma już dość tego stołka i przy pierwszej okazji zamieni go na inny. Nie macie zatem po drugiej stronie odpowiedniego partnera. Pogadać i owszem, ale wiemy swoje.
Zmiana tendencji w mieście to nie tylko płaskie myślenie o młodych (chociażby dlatego, że oni nie niosą za sobą kapitału finansowego, a tendencje europejskie wskazują zanik skłonności do ryzyka samozatrudnienia), to nie naukowe budowanie marki, czy wciskanie ludziom, że tu jest fajnie - wiedząc, że to nieprawda. To zbiór ekstra pomysłów, których realizacja przełoży się na większy komfort i niższe koszty życia i prowadzenia działalności w tym mieście - wyższy i tańszy niż gdzie indziej. Dziś liczą się konkrety, czas bajeru dawno się skończył.
Fakty? W Tallinie wprowadzili bezpłatną dla mieszkańców komunikację miejską - efekt - 10% więcej mieszkańców i ośmiokrotny wzrost liczby pasażerów. U nas to możliwe? Może tak, może nie, ale chodzi o efekt i umiejętność skalkulowania takiego pomysłu w sposób bilansujący się (wzrost udziału w podatku dochodowym, podniesienie ceny biletu dla niemieszkańców, podniesienie opłat za parkowanie itp). Trzeba najpierw chcieć podejmować ryzykowne i nowatorskie pomysły i posiadać umiejętność budowania do nich odpowiednich maszyn finansowych.
A w ratuszu zimny wiatr wieje.
Co do miłości - jak żona olewa partnera, puszcza się po kątach, doi męża z kasy siedząc cały dzień u fryzjera, na obiad proponuje pizze z biedronki, to mąż ma ją nadal kochać i rozpowiadać wokół, że lepszej nie mógł trafić?
Powodzenia.

DUCH GÓR @ 92.234.95.*

wysłany: 2013-01-04 08:27

TYLKO POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI URATUJE TE MIASTO !!!

Robert Prystrom @ 78.88.146.*

wysłany: 2013-01-04 11:06

Szanowny Panie Pawle!

Pragnę bardzo serdecznie pogratulować Panu i Pana Koleżankom oraz Kolegom zorganizowania i profesjonalnego przeprowadzenia Debaty z panem Zawiłą.

Po raz pierwszy od roku 1989 w Jeleniej Górze odbyło się spotkanie z władzami miasta, które było w pełni przemyśłane i doskonale przygotowane.
Jako organizatorzy wyraźnie wyartykułowaliście Państwo KONKRETNE problemy i ZADALIŚCIE KONKRETNE pytania.

Prezentacje były ciekawe, pokazywały problem i ukazały go w rzeczywistym kontekście.

Jestem pod wrażeniem dużego profesjonalizmu i rzeczowości wszystkich prelegentów.

Wiele się od Was tego dnia nauczyłem.

Dobra robota!

Z poważaniem i gratulacjami
Robert Prystrom

bumcyk @ 83.26.47.*

wysłany: 2013-01-04 13:55

Wiać , jak długo rządzi tu układ PO - SLD nie ma szans na zmiany na lepsze.

Rzepiur @ 83.27.87.*

wysłany: 2013-01-05 03:29

Skoro są jasełka, szopki, pochody. Karnawał w ogóle.
To może wierszem. Skoro w Ustrzykach W.R.B. potrafi.


Miasto pośród gór leżące
tam gdzie źródła wód gorące,
gdzie pałace, gdzie ogrody.
Gdzie czystością swej urody
kryształ świeci gładkim szlifem...

Tam zjechała ze swym syfem
zbieranina hen zza Buga.
Oderwani wprost od pługa
z stron rodzinnych wypędzeni...
Z wojska trep i menel z niemi.

Burdel wielki uczynili.
No i teraz się zdziwili,
że syf, brud i że ponuro.
Że jelenia (w d..) dziuro
pod rządami ich się stała.

Im koń-cepcja się z..kichała.
Te s.rategie, te programy...
Cóż wymyślić mogą chamy,
kiedy umysł ich ubogi?
Te Papaje, te Sajnogi,

Czernow, Kusiak i Zawiła
- koń-cepcja się im skończyła.
W parku kibel , że rozkradli?
Że aquapark wzięli diabli?
Że miliony poszły w błoto?

Że urzędnik jest idiotą?
Lub złodziejem... Tak zwyczajnie.
Ileż można się w tym łajnie...!?

Precz pogonić sitwę wrażą!
Decydentów z Zofii twarzą...
- W centrum ich falista blacha
krzaki grodzi! A z nas łacha
przed turystów rzeszą czyni.
Ileż z twarzą gospodyni
można rządzić spośród garów?
- Zofia i kraina czarów...

Pełno forsy po kieszeniach
- to prywatnie. W miejskiej nie ma
kasie grosza. Wciąż brakuje.
Co te platfusiarskie ... wuje
wyprawiają z forsą naszą !?

Co? Ostatni światło gaszą...?
Damy robić się w jelenia?
- Referendum. Powodzenia!

DUCH GÓR @ 92.234.95.*

wysłany: 2013-01-05 23:38

MOJE ZDANIE BRZMI ZOSTAĆ BO NADEJDĄ NIEOCZEKIWANE ZMIANY.

iukyg @ 87.105.241.*

wysłany: 2013-01-07 00:58

Wiele zależy wprost do wielkości miasta. Wrocław czy Poznań są 6 czy 8 razy większe od Jeleniej - trzeba być misiem o bardzo małym rozumku, by nie rozumieć tych zależności i oczekiwać, że wokół Rynku w JG będzie 30 klubów a Facebook otworzy tu centralę na Eurazję. To tak, jakby porównywać polskie pożal się boże "metropolie" z Londynem, czy choćby Barceloną - przy których nasze polskie miasta "wojewódzkie" to trochę większe wioski. Dziwię się raczej, że bezrobocie w Jeleniej to tylko 9%. Ale jak ktoś się wychował na MTV i wydaje mu się, że na majówce będzie 'wielkoświatowo' jak na Times sq. w NYC a w dwa lata po liceum będzie go stać na nową furę z salonu to sorry, tu ziemia. JG to sympatyczne, ładne, rewelacyjnie położone średniomałe miasto. Tylko tyle i aż tyle - to nie jest miejsce dla wysterowanych dzieci mega-ambitnych rodziców i klientów z parciem na sukces. Ludzie, którzy marzą o korporacyjnej karierze powinni stąd wyjechać i tyle, zamiast idiotycznie pluć się na necie, jakie niby to miasto straszne.

Marcin Kaflik @ 31.174.248.*

wysłany: 2013-01-08 16:29

iukyg - absolutna racja. Teraz tylko przetłumaczyć to na język zrozumiały dla mieszkańców i ich wybrańców w Ratuszu.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: